Share on Facebook
ROCK/INDIE-ROCK
ROCK/INDIE-ROCK

Emergence

Ampersand
nr katalogowy D28
dostępność: produkt niedostępny

CD 14,90









OPAKOWANIEdigipack
Plum to tykająca bomba na polskiej scenie gitarowej. Bracia Marcin i Rafał Piekoszewscy razem z Adamem Nastawskim tworzą mieszankę wybuchową eksplodującą raz po raz doskonałym hałasem z pogranicza noise‘u, bluesa, punka czy post-hardcore. Ukazujący się właśnie album „Emergence“ stanowi idealną propozycję dla fanów niepokornego grania w tradycji Sonic Youth, Pixies, Queens Of The Stone Age oraz tych, których zachwyciła wysoka temperatura poprzedniego albumu Plum – „Hoax“.

Jeśli istnieje w Polsce zespół, który potrafi wycisnąć coś ciekawego z charczących, przesterowanych gitar to z całą pewnością jest to właśnie Plum. „Emergence“ to już piąta płyta w ich dorobku i jednocześnie piąty mocny argument przemawiający za nutą ryzyka, twórczym awanturnictwem, niezależnością autorskiego głosu w kontrze do artystycznej kokieterii i asekuranctwa większości muzycznej sceny. Przełomowy dla Plum okazał się wydany w zeszłym roku „Hoax“, który spotkał się z ogromnym entuzjazmem zarówno publiczności, jak i krytyków muzycznych. Ci ostatni podkreślali drzemiący, a raczej buzujący w muzykach talent do ekwilibrystycznego łączenia zadziorność z przystępnością oraz subtelności z energią, od której przepalają się nawet najbardziej wytrzymałe głośniki. Na „Emergence“ wciąż słychać te atuty, a take utwory jak „Emergence“ , „Grey“ czy „Down the Gound“ to kontynuacja stylistycznego kursu obranego na poprzedniej płycie - rasowe, motoryczne, jazgotliwe rock’n rollowe łojenie na mocnych dopalaczach. Nie ma jednak w tym graniu napinki macho, choć bas i bębny przewalają się z upartą siłą towarowego pociągu, hulająca swobodnie gitara wnosi sporo brzmieniowych subtelności i melodycznej finezji. Niektóre kawałki Plum mają też w sobie przebojową przewrotność Pixies czy dawnych zespołów z Sub Popu, jednocześnie jednak poznaniacy potrafią zaskoczyć bogactwem emocjonalnej palety dźwieków. Na najnowszym krążku obok rozszalałych rokendrolowych numerów słyszymy również utwory w wolniejszych tempach, choć przecież możliwie dalekie od kanonów „rockowej ballady“: iskrzący świetnymi melodiami, podskórnie neurotyczny „Crawl“ i kapitalny bluesowy „Loner“, nawiązujący do hasła z „Hoax“, a muzycznie mający sporo z „You Got aKiller Scene Here, Man“ QOTSA. Zaś znakomity finał albumu w postaci ponad 7-minutowego „M.A.R.C.H“ to połączenie krautrockowego transu i chłodnych gitar niepokojących niczym mgła nad Seatlle w serialu „The Killing“.

Oprócz dynamiki i różnorodności, po stronie zysków mamy również pieczołowitą realizację. Płyta „Emergence“ zwraca na siebie uwagę bardzo bogatym brzmieniem oraz pomysłowością, z którą umieszczone zostały rozplanowane efekty i dźwiękowe smaczki, o które wraz z zespołem zadbali: przyjaciel grupy i świetny realizator Bartek Borcz oraz odpowiedzialny za mastering, znany ze współpracy choćby z Indigo Tree czy Tres.B - Michał Kupicz. Atutem płyty jest również wsparty chórkami charakterystyczny, zadziorny a przy tym melodyjny, wokal Marcina Piekoszewskiego, dobrze korespondujący z osobistymi tekstami, których źródłem wydaje się być niebanalne życiowe doświadczenie.

TRACKLISTA

1. In Progress
2. The Wrong Man
3. Emergence
4. The Blinking Eye
5. Crawl
6. Down the Ground
7. Trust Me
8. The Grey
9. Who Is Mad?
10. Stylish Monk
11. A Single Line
12. Loner
13. M.A.R.C.H.
ROCK/INDIE-ROCK
ROCK/INDIE-ROCK
PLUM

Emergence

CD 14,90
Plum to tykająca bomba na polskiej scenie gitarowej. Bracia Marcin i Rafał Piekoszewscy razem z Adamem Nastawskim tworzą mieszankę wybuchową eksploduj ...
7 dni
ROCK/INDIE-ROCK
ROCK/INDIE-ROCK
48 Godzin
ROCK/INDIE-ROCK
ROCK/INDIE-ROCK
48 Godzin
ROCK/INDIE-ROCK
ROCK/INDIE-ROCK
48 Godzin
ROCK/INDIE-ROCK
ROCK/INDIE-ROCK
48 Godzin
ROCK/INDIE-ROCK
ROCK/INDIE-ROCK
48 Godzin
ROCK/INDIE-ROCK
ROCK/INDIE-ROCK
48 Godzin
ROCK/INDIE-ROCK
ROCK/INDIE-ROCK
48 Godzin
ROCK/INDIE-ROCK
ROCK/INDIE-ROCK
48 Godzin