Share on Facebook
ELEKTRONIKA/TECHNO
ELEKTRONIKA/TECHNO

Knowle West Boy LP

Domino
nr katalogowy WIGLP195
dostępność: produkt niedostępny

LP (+mp3) 77,90









180 g heavyweight vinyl

Tricky znów na tripie! Świetnym nowym krążkiem „Knowle West Boy” ta najbardziej tajemnicza i nieobliczalna z gwiazd bristolskiego panteonu wraca do korzeni, szukając inspiracji w wielkomiejskim chaosie rodzinnego miasta. Po wielu latach przerwy, twórca pamiętnego „Maxinquaye” ponownie nagrał krążek, który zaskakuje bogactwem nowych pomysłów oraz liryczną głębią. I przypomina dlaczego należy mu się miano „szalonego geniusza”.
Trudno o lepszy czas na powrót wielkiego enfant-terrible trip hopowej sceny. W końcu 2008 to rok przebudzenia bristolskich legend. W wielkim stylu wrócili Portishead, świetną formą błysnęła dawna partnerka Tricky'ego - Martina Topley–Bird. Po „Three” i „Poison', Tricky z „Knowle West Boy” zamyka tegoroczną bristolską trylogię w sposób najdoskonalszy z możliwych: podejmując najciekawsze wątki z ostatnich 15 lat brytyjskiej muzyki, opowiada historie współczesne i aktualne i – co istotne - pozostawia otwarte zakończenia.W końcu to on przed laty wyprowadził Bristol sound z ulicy, bohemiarskej kawiarni, zaciemnionej sypialni, gabinetu psychoanalityka w inny wymiar – zmysłowej metafizyki, barwnej halucynacji, miejskiego voodoo, surrealistycznej poezji. O jego debiucie „Maxinquae” - najwybitniejszej płycie tamtej ery – pisano: to „There's A Riot Goin On” dla Wielkiej Brytanii lat 90-tych. Utwory Tricky’ego brzmiały bowiem jak szyderczy śmiech z wizji „cool Britanii”, którą pielęgnowali labourzyści wspierani przez białych chłopców z modnymi grzywkami i gitarami. Tricky „nie woził” się po stołecznym Camden, lecz przemawiał w imieniu dzieciaków z przedmieść, etnicznych mniejszości (żyjących na Wyspach od dziesięcioleci), post-punkowych outsiderów, rasta-wizjonerów, autystycznych poetów, ulicznych szaleńców, nieśmiałych odmieńców. Britpopowym mediom trudno było zignorować tak wyrazisty i oryginalny głos, równocześnie jednak nie potrafili go „oswoić”. Niepokorny geniusz nie poddawał się bowiem żadnym klasyfikacjom. Gdy żądano od niego groźnych min – jak przystało na gangsta z getta - on ubierał się w sukienki i malował twarz na biało. Gdy pytano, jak tworzy swe fascynujące teksty, odpowiadał, ze rozmawia z matką, która zmarła samobójczą śmiercią. Formuła jaką zaproponował tak naprawdę nigdy nie mieściła się też w trip hopowym schemacie. Jego muzyka zaskakiwała eklektyzmem i różnorodnością inspiracji, zmysłowym pulsem i korzenną wibracją. Obok siebie pojawiały się samplowany fragment Smashing Pumpkins i cover Public Enemy. Na jednej płycie – w projekcie Nearly God – śpiewały tak różne głosy jak Bjork i Alison Moyet. Na „Pre – Millenium Tension” obłąkany monolog reggae „Ghetto Youth” niesamowicie współgrał z cudną balladą „You Make Me Wanna Die”. Trickyemu zawdzięczamy też odkrycie niezwykłych wokalnych talentów: nie tylko Martiny Topley Bird i Alison Goldfrapp. Brytyjczyk świetnie spisał się też w konwencji hiphopowej – na nagranym z DJ Muggsem z Cypress Hill – karygodnie niedocenionym „Juxtapose”. Chwilowy spadek formy i kilkuletnie milczenie sprawiły jednak, że wszyscy spisali go na straty. Tricky – po długim okresie, w którym – jak mówi „bujał się tu i ówdzie” wraca ze Stanów do rodzinnej Anglii. I, co cieszy najbardziej - znów odzyskał radość z tworzenia muzyki. Tricky znów daje nam szansę na wyzwolenie z dominacji mniej utalentowanych następców dawnych britpopowych herosów. Minęło 15 lat i znów Anglii potrzebny jest mocny głos z peryferii – który zakończy ogłupiającą telenowelę reżyserowaną przez kolorową plotkarską prasę i A&R-ów, którzy muzyczną edukacje zakończyli na płytach The Jam.Już tytuł nowego krążka sugeruje, że Tricky chce mówić o rzeczach podstawowych i ważnych. Knowle West to dzielnica w Bristolu, z której pochodzi „To białe getto, w którym się wychowałem. Zanim się stamtąd wyniosłem nie wiedziałem, co to rasizm. Wywodzę się z mieszanej rodziny i po prostu nikt u nas nie zwraca uwagi na kolor. Żyłem jak biały dzieciak, ale jamajskimi korzeniami. Po prostu – wszyscy mieliśmy cos ze sobą wspólnego…byliśmy biedni.”
„Knowle West Boy” czerpie z doświadczeń tamtych czasów. To płyta, która jest powrotem do źródeł a równocześnie podsumowaniem bogatej kariery i życiowych perturbacji Adriana Thawsa ( jego prawdziwe nazwisko). Bez nostalgicznego mazgajstwa, były członek kolektywu Wild Bunch przypomina o swoich korzeniach i tam poszukuje szansy na odrodzenie – języka, intensywności uczuć, tożsamości. Nie tylko własnej.Tricky najwyraźniej znów jest na twórczym tripie. I choć przez ostatnie lata mu nie szło, skumulowane emocje teraz eksplodują z niezwykłą siłą.Już singiel „Council Estate”s – zaskakuje stoner-rockowy motywem i połamaną rytmiką. Post-hiphopowe beaty elektroniczne jazgoty, wściekłą emocja w głosie – to znany z najlepszych dokonań Trickyego język miejskiego getta. Thaws nie lubi się jednak powtarzać - a „Knowle West Boy” to płyta równie multikulturowa, jak środowisko, w którym dorastał.W „ Council Estate” słychać zatem echa jego ulubionego bandu, - The Specials, “Bacative” - choć trudno to sobie wyobrazić - łączy eksperymenty Briana Eno w Roxy Music z dancehall’owym horror groove , “Puppy Toy” brzmi jak paranoiczny barowy blues, zaś “School Gates” to hip hopowa autobiograficzna opowieść – jakby odpowiedż na “I Love You” Dizzego Rascala. Jest tu miejsce zarówno na mroczną, bliskowschodnią paranoję ”Coalition” jak i popową błyskotliwość “C'Mon Baby”.„Chciałem po prostu stworzyć coś dla ludzi stamtąd. Napisać piosenki i teksty, z którymi ktoś podobny do mnie mógłby się utożsamić. Nie mam nic do Coldplay, ale to wszystko staje się takie infantylne”.Jak za najlepszych czasów, Tricky w niezwykłym tyglu miesza więc echa post-punka, reggae, hip hopu i czystego popu. Jako dziecko słuchał ska i glam, Siouxsie i Lee Perryego, Kate Bush i Public Enemy – dziś, na tych zrębach tworzy własną surrealistyczną poetykę.Choć lata mijają jest jednym z nielicznych tworców, który swą sztukę bierze na serio i nie lęka się skrajnych emocji. Nie szuka dróg na skróty. Trudno się dziwić, że zdarzały mu się potknięcia.Szczęśliwie jednak Thaws chwiejne kroki ma już za sobą. “Knowle West Boy” - nawet przy dobrych krążkach Porsitshead i Martiny, zaskakuje żywotnością i aktualnym przekazem.
To Tricky głodny nowych wrażeń, twórczo szalony, dziki a równocześnie pewien swoich celów, świadom tego co chce powiedzieć.

T R A C K L I S T A

A1 Puppy Toy
A2 Bacative
A3 Joseph
A4 Veronika
A5 C'mon Baby
A6 Council Estate
A7 Past Mistake
B1 Coalition
B2 Cross To Bear
B3 Slow
B4 Baligaga
B5 Far Away
B6 School Gates
ELEKTRONIKA/TECHNO
ELEKTRONIKA/TECHNO
TRICKY

Knowle West Boy LP

LP (+mp3) 77,90
Bez nostalgicznego mazgajstwa, były członek kolektywu Wild Bunch przypomina o swoich korzeniach i tam poszukuje szansy na odrodzenie – języka, intensy ...
7 dni
ELEKTRONIKA/TECHNO
ELEKTRONIKA/TECHNO
48 Godzin
ELEKTRONIKA/TECHNO
ELEKTRONIKA/TECHNO
48 Godzin
ELEKTRONIKA/TECHNO
ELEKTRONIKA/TECHNO
48 Godzin
ELEKTRONIKA/TECHNO
ELEKTRONIKA/TECHNO
48 Godzin